Ma to być pomoc w naprawianiu szkód powstałych w oświatowej infrastrukturze po sierpniowej nawałnicy. Kwotę wpisaną do wniosku ustalono po szacunkach rzeczoznawcy i odjęciu sum wypłaconych szkołom przez ubezpieczycieli.
- Być może pod koniec roku albo na początku przyszłego te pieniądze dostaniemy, to też umożliwi nam takie już konkretne dokonanie remontu, bo tak na dzisiaj to niektóre rzeczy robimy tylko na zasadzie ratowania tej substancji, czyli takich doraźnych napraw, po to, żeby nic gorszego się nie stało, natomiast takie poważniejsze rzeczy związane z wymianą czy naprawą dachu, z oczywistych względów tego robić nie możemy.
Mówi naczelnik wydziału Jerzy Kowalik.
W nawałnicy najbardziej ucierpiały: Zespół Szkół Ogólnokształcących, Zespół Szkół Licealnych i Technicznych, Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy i Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna.















