Według radnych to spory wzrost liczby urodzeń i dlatego zastanawiają się, czy przygotowana jest na to gminna oświata. Dyskusja na ten temat wywiązała się na ostatniej sesji Rady Miejskiej Sępólna, a przysłuchiwał się jej reporter Weekend FM Maciej Bór:
149 urodzeń w pierwszych trzech kwartałach tego roku to więcej niż rok i dwa lata temu. Ta informacja zaniepokoiła niektórych radnych, którzy twierdzą że trzeba powołać zespół który miałby ocenić, czy infrastruktura żłobkowo - przedszkolna jest w stanie sprostać rosnącej liczbie urodzeń. Mówił o tym chociażby radny Zdzisław Grzeca.
- Byśmy musieli sprawdzić, czy nie musimy się przygotować, bo jeżeli ten boom się powtórzy przez 2 lata, za 3 lata te dzieci z tego boomu już przyjdą do żłobka, zresztą do żłobka już powinny przyjść. Czy my mamy taką infrastrukturę, żeby to wszystko przyjąć i co by w przyszłości trzeba było zrobić, żeby przyjąć te dzieci.
Czy rzeczywiście jednak mamy w Sępólnie Krajeńskim do czynienia z boomem urodzeniowym? 149 dzieci w trzech kwartałach to rzeczywiście więcej niż w całym 2015, i w całym 2016 roku, jednak do rekordu z ostatnich 27 lat daleko. Z danych udostępnionych przez Urząd Miejski w Sępólnie wynika, że w 1992 roku były 272 urodzenia, ale aż tak daleko szukać nie trzeba. W roku 2010 było 198 a w 2013 191 urodzeń. Burmistrz Sępólna Waldemar Stupałkowski zaproponował, żeby na razie Radni sami ocenili problem.
- Myślę, że to jest temat po pierwsze na komisję oświatową, która branżowo odpowiada za takie przystosowanie i analizę bazy naszej oświatowej, czy przedszkolnej, a być może trzeba będzie powołać jakąś specjalną komisję, która się tym problemem zajmie.















