O analizę wysokości zarobków pytał na ostatniej sesji rady powiatu radny Tomasz Fifielski. Wszystko za sprawą 3-letniego programu naprawczego finansów, który kończy się w tym roku.
Więcej szczegółów tej sprawy zna nasz sępoleński reporter Maciej Bór:
Tomasz Fifielski pytał na sesji o podwyżki nie tylko dla pracowników starostwa powiatowego, ale wszystkich jednostek organizacyjnych powiatu sępoleńskiego. Jak mówił najniższa krajowa wzrasta, a wynagrodzenia w powiecie stoją w miejscu.
- Wzrost przez 2 lata najniższej krajowej 250 zł, a wynagrodzenia naszych pracowników w starostwie - wiadomo, był program naprawczy, więc prośba, aby o tych pracownikach pamiętać. Nie mieli żadnych podwyżek i już w projekcie budżetu, żeby to było widoczne.
A co na to zarząd powiatu? Z odpowiedzią od razu pospieszył wicestarosta Andrzej Marach, który obiecał przyjrzeć się sprawie, ale o szczegółach nie mówił.
- Przypomnę, że program naprawczy nie dotyczy pracowników już w tym roku, więc zwyżka wynagrodzenia była i może być, dotyczy program naprawczy tylko zarządu - starosty, wicestarosty, członków zarządu i skarbnika, natomiast myślę, że to jest jasne i oczywiste, my też o tym myślimy, to są nasi pracownicy, którzy ponieśli główną część tego programu naprawczego i będziemy robić wszystko, żeby im to wynagrodzić.















