Co naprawdę wydarzyło się w Czersku w nocy z sobotę na niedzielę? To właśnie od dwóch dni stara się wyjaśnić policja. Oficjalnie wiadomo, że jeden z mieszkańców tego miasta w niedzielę zawiadomił, że w nocy padł ofiarą kradzieży. Potwierdza to rzecznik policji w Chojnicach Justyna Przytarska.
- W niedzielę przyjęliśmy zawiadomienie od mieszkańca Czerska o kradzieży kurtki i marynarki, w której znajdowały się dokumenty, pieniądze oraz kluczyki od samochodu. Policjanci natychmiast zajęli się tą sprawą. Na tym etapie wykonaliśmy niezbędne czynności procesowe, cały czas zbieramy materiał dowodowy, weryfikujemy wszelkie informacje, które pozwolą dokładnie wyjaśnić okoliczności tego zdarzenia.
Nieoficjalnie wiadomo więcej - w mieście mówi się o tym, że kradzieży miał się dopuścić jeden z czerskich nauczycieli i jego kompan, także znany w Czersku pracownik jednej z tutejszych firm. Policja tych doniesień nie komentuje.















