Drutex Bytovia Bytów - podobnie jak dzień wcześniej Chojniczanka - przegrała wczoraj (25.10) w pierwszym meczu 1/4 finału Pucharu Polski. Uległa Legii Warszawa 1:3.
"Aby to spotkanie wygrać, musieliśmy liczyć na złożenie się przynajmniej trzech elementów: szczęście, słabszą dyspozycję rywala i zlekceważenie przez Legię naszego zespołu. Tak się jednak nie stało" - mówił tuż po meczu trener Drutex Bytovii Rafał Wójcik.
- Jeśli traci się bramkę już w drugiej minucie, to potrzebujemy masy szczęścia tak naprawdę do tego, żeby cokolwiek zrobić. Za dużo dzisiaj tych bramek na pewno strzeliliśmy my, bo popełniliśmy błędy, wynikały one na pewno z tego, że chłopcy bardzo chcieli, natomiast Legia, jak przystało na mistrza, potrafiła nas wypunktować jak rasowy bokser i błyskawicznie skorzystała z wszystkich tych błędów, które my popełniliśmy.
Pod koniec listopada Bytovię czeka rewanż w Warszawie. Tu zespół będzie chciał zagrać na miarę swoich możliwości i - jak podkreśla trener Wójcik - remis byłby wielkim sukcesem.
Przypomnijmy, że wtorkowy meczu pucharowy Chojniczanki z Górnikiem Zabrze również zakończył się wynikiem 1:3.
BRAMKI:
Drutex Bytovia - Legia Warszawa
0:1 - Armando Sadiku, 2 min.
0:2 - Cristian Pasquato, 28 min.
1:2 - Michał Stasiak, 45 min.
65. minuta - na stadionie zgasło światło. Przerwa w meczu.
Po ok. 15 minutach dodatkowej przerwy z powodu awarii oświetlenia sędzia wznowił grę
1:3 - Armando Sadiku, 87 min.






























