- To niegospodarność - mówi Daniel Kreft:
- Stałem się od razu ofiarą, bo on mi powiedział, że teraz szkodzę basenowi, gdzie jestem tutaj niepotrzebny. Nie było żadnych podstaw ku temu; pytałem, dlaczego. On mówi, że zabieram miejsce. Przecież płacę za to.
Prezes basenu Grzegorz Domrzalski, pytany o powody wypowiedzenia umów, odpowiada krótko:
- Umowy zostały wypowiedziane tym państwu z uwagi na to, że były niekorzystne dla spółki.
Prokuratura ma 30 dni na podjęcie decyzji, czy w ogóle sprawą się zajmie.
Dowiedz się więcej:
Prowadzenie własnego biznesu nie jest łatwe. Przekonał się o tym prywatny przedsiębiorca, który na bytowskim basenie prowadził sklep z odżywkami. Po zmianie prezesa pływalni właściciel sklepu dostał wypowiedzenie umowy najmu pomieszczenia.
On sam z taką decyzją się nie zgadza i sprawę zgłosił do prokuratury. Materiał Marcina Pacyno:
Sprawą zajął się Marcin Pacyno. Bytowska prokuratura ma teraz 30 dni na decyzję, czy się nią zajmie.















