Ogień pojawił się w jednej z kabin lakierniczych.
- Kabina wybuchła tylko.
- Taka lakiernicza, tak?
- Tak. Wszyscy zdążyli wyjść.
Pracownicy stolarni wezwali pomoc i sami przystąpili do gaszenia.
"Dzięki ich działaniom ogień nie miał możliwości szybko się rozprzestrzenić", mówi Radiu Weekend dowódca akcji Maciej Szrama z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Chojnicach.
- Pożar od komory lakierniczej przedostał się do wyciągów wentylacyjnych. Nasze działania polegały na podaniu prądu wody na palącą się komorę oraz z dachu na wyciągi wentylacyjne. Osoba pracująca przy komorze lakierniczej w czasie prowadzenia działań skarżyła się na duszności. Zadysponowano ZRM, który po przebadaniu nie wziął tej osoby do szpitala.
Bezpośrednia przyczyna powstania ognia na razie nie jest znana.















