W powiecie kościerskim z roku na rok wzrasta liczba zachorowań na boreliozę. Takie niepokojące dane zanotowała tutejsza Powiatowa Stacja Sanitarno - Epidemiologiczna.
Jeszcze w 2011 roku stwierdzono zaledwie 6 przypadków zachorowań na tę przenoszoną przez kleszcze chorobę. Już trzy lata później było to 35 przypadków, w 2016 - 109, a w tym roku już 125.
- Tak, jak literatura podaje, mówi się o tym, że tylko 20% kleszczy jest skażonych. Zrobiono badania i nieprawda, bo mówi się o tym, że jest 60% kleszczy skażonych. Ja jestem bardzo zaniepokojona tą sytuacją, bo rejestrujemy przypadki boreliozy przez cały rok. Ja sądzę, że część ludzi w ogóle nie wie, że zostało ukąszonych przez kleszcza.
Mówi Radiu Weekend dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kościerzynie Grażyna Greinke.
Tylko w tym roku odnotowano co najmniej 110 postaci skórnych. To oznacza, że kolejne kilkanaście przypadków nie miało charakterystycznych objawów zewnętrznych, np. wędrującego rumienia.















