Nie pobicie, nie uderzenie głową w chodnik, a pęknięty tętniak mózgu był przyczyną śmierci 21-letniego mieszkańca Człuchowa przed jednym z nocnych lokali w Chojnicach.
Do zdarzenia doszło w niedzielę (15.10) około 3.00 nad ranem, a pierwsze informacje mówiły, że chłopak brał udział w bójce. "Nie potwierdziła tego sekcja zwłok" - mówi Radiu Weekend Prokurator Rejonowy w Chojnicach Mirosław Orłowski.
Oględziny zewnętrzne i sekcja zwłok z udziałem biegłej wykazały, że bezpośrednią przyczyną zgonu młodego mężczyzny było wystąpienie krwiaka podpajęczynówkowego w następstwie pęknięcia jednej z tętnic podstawy mózgu. W toku przeprowadzonych oględzin i sekcji zwłok, biegła nie ujawniła żadnych obrażeń, które miałyby związek z powstaniem krwiaków, które byłyby następstwem pobicia lub też upadku o twarde podłoże.
W związku z wynikami sekcji zwłok 21-latka prokuratura zmieniła kierunek śledztwa. "Nie będzie ono prowadzone w kierunku pobicia ze skutkiem śmiertelnym, a wyjaśnienia gwałtownego zgonu tego mężczyzny", dodaje prokurator Orłowski.















