Od przejścia nawałnicy minęły już dwa miesiące, ale mieszkańcy gminy Chojnice wciąż borykają się z jej skutkami. W tej chwili trwa weryfikacja strat i zniszczeń, jakich wichura dokonała w uprawach, zwierzętach hodowlanych, maszynach i budynkach rolniczych. Rolnicy w gminie Chojnice złożyli w sumie 480 wniosków z tytułu strat po nawałnicy i 70 po gradobiciu.
Wciąż też aktualny pozostaje temat odbudowy zniszczonych przez nawałnicę domostw. Jak przyznają gminni urzędnicy, mieszkańcy nie chcą opuszczać swoich posesji. Chcą strzec resztek swojego dobytku. - Żeby im to ułatwić zakupiliśmy domek holenderski, który już trafił do rodziny w Objezierzu - mówi Radiu Weekend Adam Kuklewski z Urzędu Gminy Chojnice.
Poszkodowani, z własnej woli nie chcą opuszczać terenów swoich posesji, swoich nieruchomości. Jednocześnie remontują te domy i chcą przed zimą zamieszkać. Ta przyczepa, która trafiła do Objezierza, ona ma tam być na okres około miesiąca, bo tyle mniej więcej zajmie tej rodzinie dokończenie remontu. Później ta przyczepa ma iść do kolejnych rodzin poszkodowanych, które chcą remontować dom.
Dwa miesiące po nawałnicy wciąż można liczyć na darczyńców. Do mieszkańców gminy Chojnice trafiło ostatnio ok. 80 ton cementu i 60 palet pustaków. Dzieci wkrótce otrzymają też 400 szkolnych wyprawek od PCK.















