Chojnicka policja poszukuje świadków tragicznego zdarzenia pod jednym z chojnickich klubów. W niedzielę (15.10.) nad ranem zmarł tu 21-letni mieszkaniec Człuchowa. Sprawa wydaje się skomplikowana. Na razie wiadomo jedynie, że policja została wezwana do bójki, ale kiedy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, zastali tam już tylko leżącego 21-latka. Mężczyzny, pomimo reanimacji, nie udało się uratować. Tymczasem pojawiają się głosy, że do śmierci nie doszło w wyniku bójki. Policja i prokuratura wszczęły śledztwo w tej sprawie. Wstępnie sprawdzana jest wersja wydarzeń wskazująca na pobicie. Analizowane są nagrania z monitoringów. Zaplanowano również sekcję zwłok.
Posłuchaj relacji reportera Radia Weekend sprzed lokalu, do którym doszło do zdarzenia:
O tym, co stało się tutaj w niedzielę nad ranem przypominają palące się od wczoraj znicze. Cala ta sprawa na tym etapie jest jeszcze dość tajemnicza i zawiła. Wiadomo, ze policja została wezwana do bójki, ale na miejscu zastała już tylko leżącego 21-latka. Chłopaka pomimo reanimacji nie udało się uratować. Tymczasem, pojawiają się głosy i w internecie i rownież do naszej redakcji dzwonili rzekomi świadkowie tego zajścia, którzy twierdzą, że nie było żadnej bójki, a ta nagła śmierć nie ma nic wspólnego z pobiciem. Jak było naprawdę ustalają to teraz policjanci i prokuratura. Wiem, że analizowane są nagrania z okolicznych monitoringów. Na razie nikogo w tej sprawie nie zatrzymano. Zaplanowana jest też sekcja zwłok, która wykaże, co było bezpośrednią przyczyną śmierci 21-latka i to na tej podstawie zapewne prokuratura podejmie decyzje co dalszego postępowania. Ale jak udało mi się ustalić, wstępnie prokuratura bierze pod uwagę śledztwo pod kątem pobicia ze skutkiem śmiertelnym.
Czytaj też:

















