"Tak nie da się normalnie żyć i funkcjonować" - mówią mieszkający w pobliżu nowo otwartej obwodnicy Kościerzyny. Mieszkańcy okolicznych domów skarżą się na dokuczliwy hałas i domagają się ekranów akustycznych. Jak twierdzą, popierali budowę drogi, która miała zniwelować gigantyczne korki w mieście, ale zaznaczają, że obwodnica miała powstać wraz z niezbędną infrastrukturą wygłuszającą. Tymczasem droga jest, ale bez ekranów akustycznych w pobliżu ich domów:
Nie można wyspać się do pracy, córka nie może wyspać się do szkoły.
Ogólnie wszyscy zmęczeni. W ogóle jak ciężarówki przejeżdżają to cały dom się trzęsie. Za blisko po porostu wszystko, przydałby się jakiś ekran.
Jak dowiedziało się Radio Weekend, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zgłosiła już sprawę wykonawcy kościerskiej obwodnicy:
My zgłosiliśmy się do firmy Strabag, która była autorem projektu i wykonawcą tej trasy z prośbą o ustosunkowanie się do tych zastrzeżeń wysuwanych przez mieszkańców okolic obwodnicy Kościerzyny. Pragnę zapewnić, że na etapie prac przygotowawczych, projektowych takie analizy akustyczne były prowadzone, także jednoznacznie powinno nam to wskazać czy te ekrany są potrzebne czy nie są potrzebne.
Mówi Radiu Weekend rzecznik gdańskiego oddziału GDDKiA Piotr Michalski.
Dowiedz się więcej:
Nowo otwarta obwodnica Kościerzyny budzi sporo emocji wśród mieszkańców, których domy stoją w pobliżu drogi. Uskarżają się na dokuczliwy hałas i domagają się ekranów akustycznych. Jak twierdzą - budowie drogi miała towarzyszyć niezbędna infrastruktura wygłuszająca. Tymczasem obwodnica powstała, ale bez ekranów
w pobliżu ich domów. Z mieszkającymi w pobliżu obwodnicy rozmawiała nasza kościerska reporterka Klaudia Cieplińska-Bednarek:

























