Potrzebne w gospodarstwie domowym rzeczy przekazał Glazerom jeden z tucholskich marketów. - Wybór nie był przypadkowy. Tę konkretną rodzinę wytypował Ośrodek Pomocy Społecznej - mówi burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski.
- My żeśmy przeanalizowali różne przypadki tych uszkodzeń. Tu rzeczywiście cały szczyt budynku był, ale na domiar wszystkiego pan Glazer uległ wypadkowi i jest osobą niepełnosprawną. Jest jeszcze też niepełnosprawne dziecko i te wszystkie sprawy zaważyły o tym, że wskazaliśmy rodzinę państwa Glazerów.
Radości z nowego sprzętu nie kryje Dorota Glazer. - To wielka pomoc. Wciąż nie mogę uwierzyć, że to my zostaliśmy obdarowani - mówi:
- Przecież jest mnóstwo ludzi poszkodowanych i w ciężkiej sytuacji, że zostaliśmy wybrani i to jest duże odciążenie dla naszego bardzo skromnego, napiętego budżetu, który jest bardzo obciążony kosztami rehabilitacji, leczenia męża i syna. Jesteśmy bardzo wdzięczni za okazaną nam pomoc.
Wartość sprzętu przekazanego rodzinie z Radonka to 4 tys. zł.

















