Przez ostatnie minuty zespól z Chojnic grał w dziesiątkę, ponieważ po kontuzji odniesionej pod bramką rywali z boiska musiał zejść kapitan drużyny Paweł Zawistowski:
- W końcówce już musieliśmy trochę szanować ten wynik ze względu na to, że przeciwnik zaczął naciskać, my mieliśmy jednego zawodnika mniej po kontuzji Pawła Zawistowskiego, gdzie nie mieliśmy już zmian, ale po meczu myślę, że ten remis jest takim wynikiem, który pokazuje to, co działo się na boisku: mało tych sytuacji podbramkowych było i na pewno dla kibica mógł to nie być tak bardzo atrakcyjny mecz, przede wszystkim dlatego, że zabrakło bramek.
Mówił na pomeczowej konferencji trener MKS-u Krzysztof Brede. Natomiast trener gości, Tomasz Kafarski, był zadowolony z gry swoich zawodników:
- Wiedzieliśmy, że gramy z najlepszą drużyną tych rozgrywek, klub fajnie budowany od lat, ale powiem szczerze: czujemy niedosyt po tym meczu, bo do ideału brakowało nam w tym meczu bramki, bo w grze w polu byliśmy zespołem równorzędnym, ale wydaje mi się, że te lepsze sytuacje w drugiej połowie były po naszej stronie i niewiele brakowało do bramki.
Ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów. Chojniczanka po 12. kolejce 1. ligi zebrała w sumie 23 punkty i znajduje się obecnie na drugim miejscu w tabeli. Wyprzedza ją Odra Opole, również z 23. punktami, która wygrała spotkanie z Drutex Bytovią Bytów.







































