Inspektorzy odwiedzili firmy zajmujące się obróbką i produkcją jedzenia, a także zbiorowym żywieniem. - Wnioski są takie, że standardy się pogorszyły - mówi Radiu Weekend szefowa tucholskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, Justyna Szulc.
- Nieprawidłowości, jakie pojawiają się, to zawsze te same. To przede wszystkim stan techniczny, w następnej kolejności niestety ten aspekt sanitarny i nieprzestrzeganie procedur obowiązujących: procedur HACCP, procedur dobrej praktyki higienicznej.
W ubiegłym roku tucholski sanepid skontrolował 65 proc. wszystkich obiektów związanych z żywieniem zbiorowym. Zapowiada kontynuację.















