Nie markowali ciosów. Walczyli jak na prawdziwych gladiatorów przystało. Mowa o nestorach chojnickiego boksu: 72-letnim Kazimierzu Papie Poterackim i 62-letnim Bogdanie Gruchale. Panowie dali się namówić na udział w VI Chojnickiej Gali Boksu i w ringu stoczyli walkę wieczoru. 3-rundowe starcie było pełne emocji, chojnicki Papa kilka razy lądował na deskach. Bogdan Gruchała po walce skomentował to tak:
Słaby. Cztery razy leżał na deskach. Ja wiedziałem, że tak będzie tylko myślałem, że sędzia szybciej by tą walkę przerwał. Tylko tyle mam do powiedzenia.
Natomiast Kazimierz Poteracki, w rozmowie z naszą reporterką przyznał, że być może mógł więcej trenować.
Kazimierz Poteracki: Walka się skończyła, trochę jak to mówią za mało przygotowań. Już w tym wieku się nie chce trenować, takie jest życie.
Dziennikarka: Nie żałuje pan?
Kazimierz Poteracki: Nie, strachu i pieniędzy to ja nie mam nigdy. Wyjść to zawsze mogę wyjść. Gorzej jest poźniej, ale jak będzie to się okaże.
Walkę wieczoru, okrzykniętą już starciem stulecia, w hali sportowej Centrum Parku oglądały setki chojniczan. Spotkanie zakończyło się remisem.




























































































































