Na razie 1 milion 200 tysięcy złotych, w przyszłym roku ma być dużo więcej, nawet 14 milionów. Wojewoda kujawsko - pomorski przywiózł promesę z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji na remonty dróg powiatowych w Sępólnie Krajeńskim. Mikołaj Bogdanowicz gościł dziś (29.09.) na sesji Rady Powiatu Sępoleńskiego, gdzie przekazał staroście sępoleńskiemu oficjalne pismo w tej sprawie:
Mam zaszczyt w imieniu pana ministra MSWiA przekazać, że dla powiatu sępoleńskiego została podjęta pozytywna decyzja dla czterech zadań. Przebudowa drogi powiatowej Więcbork - Wielowicz, Zakrzewek, Jazdrowo - Iłowo - Sępólno i Witkowo - Kamień Krajeński.
Te pieniądze muszą być wydane do końca 2017 roku. 20 procent tej kwoty musi dołożyć starostwo z własnych środków.
Polska zamierza jednak skorzystać z Funduszu Solidarności Unii Europejskiej na likwidację skutków sierpniowych nawałnic. O tym, że rząd złoży wniosek do Brukseli, poinformował dziś (29.09.) w Sępólnie Krajeńskim wojewoda kujawsko - pomorski Mikołaj Bogdanowicz. Jego zdaniem, straty w województwie wyniosły 800 milionów złotych, ale w trzech województwach półtora miliarda. To powinno być wystarczającą kwotą do ubiegania się o pomoc. Tymczasem marszałek Piotr Całbecki informował niedawno w Sośnie, że półtora miliarda wynoszą straty w samym województwie kujawsko - pomorskim.
"Nie można sobie wymyślać danych i liczyć jak się chce" - mówił dziś w Sępólnie Krajeńskim wojewoda Mikołaj Bogdanowicz:
Trzeba się opierać na prawie, na przepisach, na rozporządzeniach. Pan marszałek tego nie uczynił my to czynimy od 18 sierpnia i szacujemy straty. Ten fundusz solidarności i ta akcja pana marszałka nam niepotrzebnie zabiera czas. To są dane pod którymi się podpisujemy, to są dane z których się będziemy musieli względem Unii Europejskiej wywiązać. Nie chciałbym dalej w tej grze pana marszałka uczestniczyć, bo mam po prostu inne priorytety.
Zdaniem wojewody, wniosek trafi do ministerstwa około 8 października. Rząd ma czas na złożenie wniosku o pomoc z funduszu Solidarności w przeciągu 12 tygodni od zaistnienia kataklizmu, co w tym przypadku oznacza początek listopada.















