To oznacza, że bytowianie nie doczekają się również komunikacji miejskiej, która miała być integralną częścią tego projektu:
- Znaleźliśmy się na liście rezerwowej dlatego, że brak środków, bo wniosek bytowski spełniał wszystkie wymagania i jest merytorycznie zasadny, natomiast zostały zakwalifikowane miasta, które mają większe potoki pasażerów, co jest zupełnie zrozumiałe.
Mówi burmistrz Bytowa Ryszard Sylka.
Władze miasta mają nadzieję, ze uda im się przynajmniej podwyższyć miejsce na liście rezerwowej z drugiego na pierwsze. Złożyły już odwołanie.















