O około 70 centymetrów w ciągu dwóch miesięcy wzrósł poziom Jeziora Charzykowskiego. Znacznie wyżej woda stoi także w Jeziorzie Karsińskim. Taki stan zaczął już grozić wystąpieniem jezior z brzegów i lokalnymi podtopieniami.
Więcej w relacji Michała Drejera:
Tak wysokiego stanu jeziora w Charzykowach nie pamiętają nawet najstarsi mieszkańcy tej miejscowości. Woda podtopiła już niektóre pomosty i zalała część plaży. W wielu miejscach zagraża także nadbrzeżnym nieruchomościom.
"Ma to na pewno związek z rzadko spotykaną intensywnością opadów, ale i być może z nieotwartą do końca śluzą na zaporze w Mylofie", informują gminni urzędnicy:
- Czekam na odpowiedź Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej, czy ta śluza jest w pełni otwarta - mówi Adam Kuklewski z Urzędu Gminy Chojnice. I dodaje, że podjęto już działania zmierzające do zabezpieczenia zagrożonych posesji przed podtopieniem.
- Wydaliśmy już część worków do tworzenia wałów w miejscowości Swornegacie i teraz już przygotowujemy powoli worki, jesteśmy w kontakcie też z firmami, które mogą dostarczać nam piach, że w razie czego od razu uderzamy na Zacisze w Charzykowach.
Władze gminy zachęcają też mieszkańców terenów nadbrzeżnych w Charzykowach i Swornegaciach, by ci włączyli się w zabezpieczanie swoich posesji przed ewentualnym podtopieniem.
Pomóc w opanowaniu sytuacji nad jeziorami w gminie Chojnice może także pogoda. Według prognoz do końca tygodnia nie powinny wystąpić kolejne opady deszczu.
Bardzo wysoki stan wody utrzymuje się również w Jeziorze Sępoleńskim. Władze miasta martwią się o molo i promenadę wzdłuż jeziora. Stan wody podniósł się po nawałnicach, a ciągle padające deszcze tylko pogorszyły sytuację. Oprócz tego okazuje się, że bardzo wysoki stan mają także wody gruntowe:
- Woda gruntowa bardzo wysoko podeszła, bo pojawiła się woda w piwnicach domów, które wiele lat takiej wody nie miały. Rzeka Sępolenka całą szerokością jest otwarta, ta woda spływa, też niestety napływa od Jeziora Lutowskiego. Zabudowa wzdłuż mola, wzdłuż ul. Jeziornej to są tereny, które mogą, jeżeli stan by się pogorszył, zostać dotknięte zalaniem.
Mówi Radiu Weekend burmistrz Sępólna Waldemar Stupałkowski. I dodaje, że teraz trzeba mieć nadzieję na kilka dni bez opadów. Wtedy stan wody w jeziorze powinien wrócić do normalnego poziomu.
Zobacz też:
















