Bez większych problemów Chojniczanka poradziła sobie wczoraj (10.09) z GKS-em Tychy w 8. kolejce piłkarskiej 1. ligi. MKS od początku do końca kontrolował mecz, dokumentując swoją przewagę trzema bramkami już w pierwszej połowie. Strzelili je Paweł Zawistowski, Wojciech Lisowski i Tomasz Boczek. W drugiej odsłonie gole nie padły i Chojniczanka wygrała z GKS-em 3:0.
- Po meczu z Opolu zespół był podrażniony, był zmotywowany do tego, aby odnieść u siebie zwycięstwo. To się udało, bardzo dobra praca zaowocowała tym zwycięstwem, z czego bardzo się cieszę. Chciałem podziękować wszystkim, którzy przygotowali zespół do tego meczu i składam na ich ręce gratulacje.
Mówił na pomeczowej konferencji prasowej trener Chojniczanki Krzysztof Brede.
Dodajmy, że strzelcy bramek Paweł Zawistowski i Wojciech Lisowski przed rozpoczęciem spotkania z Tychami odebrali okolicznościowe koszulki za 100 występów w barwach Chojniczanki.
4 mecze i 4 zwycięstwa u siebie i tylko 3 punkty przywiezione z czterech spotkań wyjazdowych. 14 bramek na własnym i tylko dwie strzelone na boiskach rywali - taki jest dotychczasowy bilans Chojniczanki Chojnice w piłkarskiej 1. lidze. Daje to aktualnie 15 zdobytych punktów i 4. miejsce w tabeli.
By jednak walczyć o miejsca na szczycie tabeli, słaba skuteczność na innych boiskach nie wystarczy. "Mamy świadomość, że mecze wyjazdowe na razie nam słabo wychodzą", mówi trener MKS-u Krzysztof Brede:
- My nie jesteśmy z tego zadowoleni, po każdym meczu robimy analizę, zastanawiamy się nad tym. Wiemy, że jest to nasza bolączka, zespół też jest tym podrażniony. Jednej recepty nie ma, bo to nie jest tak, że zespół nie angażuje się, nie walczy, nie ma pomysłu. Tak się po prostu to póki co układa. My na pewno ze swojej strony dołożymy wszystkich starań, żeby też punktować na wyjeździe.
Okazję do poprawienia wyjazdowego bilansu piłkarze Chojniczanki będą mieli już w najbliższą sobotę (16.10). Zagrają wtedy w Sosnowcu z miejscowym Zagłębiem.




























































