Oznacza, że w grudniu, kiedy Leszek P. skończy odsiadywać 25 lat więzienia w Areszcie Śledczym w Starogardzie Gdańskim, na wolność nie wyjdzie. Zdaniem Sądu Apelacyjnego wyrok pierwszej instancji został wydany prawidłowo i dlatego odrzucono apelację obrony.
Obrońca Leszka P. zwracał uwagę na nieścisłości w opiniach biegłych psychiatrów i sąd częściowo zgodził się z tymi argumentami, ale - jak podkreślił w uzasadnieniu - nie ma to istotnego znaczenia dla sprawy. Najważniejszy jest fakt, że Leszek P. musi być leczony w zamknięciu, bo jest duże prawdopodobieństwo że na wolności może zabić ponownie. Leszkowi P. przysługuje jeszcze kasacja do Sądu Najwyższego, ale jego adwokat na razie nie wie, czy będzie ją składał.















