Bezpośrednio po przejściu wichury PSP w Kościerzynie skupiła swoje działania na udrożnieniu dróg, tak by dotrzeć do wszystkich miejscowości powiatu. Priorytetem było zabezpieczenie uszkodzonych dachów, usuniecie drzew, które zagrażały życiu i mieniu, a także pomoc energetykom - podsumowuje komendant powiatowy PSP w Kościerzynie Tomasz Klinkosz:
- Potem pomoc Enerdze, taka bardzo mocna, bo w sumie w samą pomoc Enerdze w udrożnienie dostępu do uszkodzonych słupów, te, które wymagały wymiany, zaangażowanych było grubo ponad tysiąc osób. Tysiąc strażaków, po 250 dziennie przez kilka dni pracowało w lesie nad samymi słupami.
Do straży pożarnej nadal napływają kolejne zgłoszenia. Teraz dotyczą one głównie likwidacji zniszczeń budynków.
Przypomnijmy, w powiecie kościerskim największe szkody nawałnica wyrządziła w gminach Lipusz i Dziemiany. W sumie wichura zniszczyła tu około 300 budynków i 9 tysięcy hektarów lasów.















