Zostały odwołane ze względu na niedawną nawałnicę, która dotknęła także teren, gdzie tradycyjnie na początku września oddawano hołd ofiarom nazistów.
"W okrojonej formie, ale ten hołd poległym oddamy", mówi burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
- Nie odbędzie się spotkanie patriotyczno-religijne w Dolinie Śmierci ze względu na grożące tam niebezpieczeństwa. Uzgodniłem, że prosimy delegacje bez pocztów sztandarowych, złożymy kwiaty w Dolinie Śmierci i o 17:00 odbędzie się Msza św. w bazylice mniejszej.
"Uroczystości w Dolinie Śmierci powinny się odbyć, mimo zniszczeń dokonanych przez ostatnią nawałnicę", uważa chojnicka radna miejska Marzenna Osowicka. "Zniszczenia w Dolinie Śmierci na prawdę nie są jakieś ogromne", mówi Osowicka.
- To jest kilka drzew, które nadają się do wycinki. Może rzeczywiście w głębi jest więcej wiatrołomów, natomiast, jeżeli weźmiemy pod uwagę niesamowite działania wolontariuszy, chociażby w Rytlu, to przecież ci ludzie wykonali tak niesamowitą robotę w bardzo krótkim czasie, że ja naprawdę nie uważam, by te prace usuwające szkody miały trwać tygodnie i miesiące.
Na przełomie 1939 i 1940 roku oraz pod koniec wojny w 1945 roku w obecnej Dolinie Śmierci Niemcy przeprowadzili masowe egzekucje. Według różnych szacunków, w miejscu tym mogło zginąć nawet 2000 osób.















