"Nie patrzyli na zniszczenia u siebie, tylko ruszyli z pomocą" - mówi wójt, który na ręce sołtysa Lotynia przekazał bon o wartości stu tysięcy złotych:
- Za to, co moi mieszkańcy na czele z panem sołtysem Lotynia Arkadiuszem Kubczakiem zrobili, robią, ale to nie tylko mieszkańcy Lotynia, natomiast tam jest centrum tego wolontariatu, tam jest centrum tego pełnego zaangażowania ze strony mieszkańców. W imieniu gminy Chojnice przekazuję bon dla pana sołtysa w kwocie 100 tys. w podziękowaniu za to, jak oni się tam zachowują i zachowywali.
W Lotyniu, który został dotkliwie zniszczony przez nawałnicę, wciąż pracują wolontariusze z całej Polski. - Potrzeb jest naprawdę dużo - potwierdza sołtys Arkadiusz Kubczak.
- Park jordanowski, nasz ogródek jordanowski nie istnieje, wszystko zawalone jest. Droga, jaka prowadzi teraz do Lotynia, powiatowa, to powyrywane drzewa, konary po prostu powyrywały asfalt i zygzakiem trzeba jechać, jest niebezpiecznie i u nas cały czas ta praca trwa.
Wszystkim zaangażowanym w niesienie pomocy po wydarzeniach z 11 sierpnia: służbom, instytucjom i przede wszystkim mieszkańcom, wójt Szczepański dziękuje w specjalnym liście otwartym.















