Półtora tysiąca strażaków z całej Polski wzięło do tej pory udział w akcji usuwania szkód spowodowanych przez nawałnicę w powiecie sępoleńskim. Strażacy rozdali mieszkańcom ponad 500 plandek do przykrycia dachu, przejechali tysiące kilometrów i nie przespali wiele nocy. PSP w Sępólnie podsumowuje dotychczasowe działania.
"Przez tydzień było tyle zgłoszeń, co normalnie przez cały rok. To cud, że nikomu nic się nie stało" - mówi Radiu Weekend komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Sępólnie Krajeńskim Tomasz Kabat.
- Z duszą na ramieniu czekaliśmy na zgłoszenia o osobach poszkodowanych, więc aż niewiarygodne, że nie ma osób poszkodowanych.
- Czy to prawda, że odebraliście tyle zgłoszeń, co w ciągu całego roku?
- Tak, zgadza się. Na chwilę obecną od 11 sierpnia mieliśmy 789 zgłoszeń, a w zeszłym roku mieliśmy około 780 wyjazdów przez cały rok.
Na całą rozmowę z komendantem PSP w Sępólnie Tomaszem Kabatem zapraszamy po godzinie 15.00.



























