Szefowa rządu osobiście oglądała rozmiar szkód wyrządzonych przez nawałnicę w ich gospodarstwie. Po rozmowie z Góreckimi, ich czworgiem dzieci i sąsiadami, premier zwróciła się z apelem do firm o niewindowanie cen materiałów budowlanych. Na takie praktyki przedsiębiorstw skarżyli się bowiem sami poszkodowani:
- Nie zostawimy nikogo bez pomocy, wszystko odbudujemy, jeszcze tylko raz - prośba do tych z państwa, którzy macie firmy budowlane i składy budowlane, żebyście też solidaryzowali się tutaj z mieszkańcami. Nie wykorzystujmy tej sytuacji do tego, żeby utrudniać poprzez to, że te materiały takie będą w tej chwili droższe, a wręcz odwrotnie - jeżeli państwo możecie, to pomóżcie, żeby ludzie mogli zabezpieczyć swoje budynki.
Premier w Małej Kloni zapewniała o pomocy państwa dla wszystkich ofiar ubiegłotygodniowej nawałnicy. - W tej chwili trwa szacownie szkód, ale najważniejsze jest, żeby wszyscy mieli do zimy dach nad głową - mówiła Beata Szydło.



















