Władze Sępólna Krajeńskiego mówią o ogromnej potrzebie ludzi i sprzętu do porządkowania lasów i parków po nawałnicy. Taka sytuacja jest choćby w przypałacowym parku w Komierowie, gdzie - jak mówi Radiu Weekend burmistrz Sępólna Waldemar Stupałkowski - właścicielka sama nie poradzi sobie z uprzątnięciem terenu:
- Tam jest potrzebna pomoc fizyczna ludzi, którzy mają piły, potną to wszystko, powynoszą. Na pewno jest potrzebna pomoc w postaci wszelkiego rodzaju materiałów budowlanych do odbudowy zniszczonych obiektów.
- Panie burmistrzu, a woda, żywność, odzież? Co mówią sołtysi, co mówią pracownicy ośrodka pomocy społecznej?
- Nie ma takich sygnałów, że ktoś nie ma pożywienia. Woda została uruchomiona w pierwszych godzinach po tej nawałnicy, pewnie też za chwilę pojawią się sygnały o pomocy w produktach rolnych.
Burmistrz dodaje, że chętni do pomocy mogą zgłaszać się w Urzędzie Miejskim w Sępólnie Krajeńskim.
Dłuższa rozmowa z Waldemarem Stupałkowskim:















