Jak mówi Radiu Weekend prezes OSP w Raciążu Barbara Grontkowska - "Straty są ogromne":
- Nie ma lasów, nie ma nic, ośrodek jest całkowicie zniszczony, na każdym domku powalone drzewa, osiedle domków letniskowych, domy zniszczone, wygląda to masakrycznie. Jesteśmy już zmęczeni, bezsilni, co możemy to robimy, pomagamy i nawet swoimi prywatnymi samochodami, choć nie wszędzie możemy dojechać.
W Raciążu najbardziej potrzeba teraz wody i agregatów do zasilania gospodarstw, w których nie ma prądu.


























