Od rana wojsko i straż pożarna wspólnie udrażniają tutaj kanał Brdy. Jak zapewniają służby poziom rzeki jest cały czas monitorowany:
- Na razie prognozy są takie, że to będą normalne opady deszczu, niezbyt obfite. Nas w tej chwili mogą już bardzo niepokoić, gdyby to były obfite opady deszczu, szczególnie tutaj w tym rejonie, w którym trwa akcja ratunkowa, dlatego przygotowujemy się na to, są środki i siły zabezpieczane pod ewentualnie opady deszczu. Jeżeli byłoby takie zjawisko, to jesteśmy gotowi i w każdej chwili gotowi również do uruchomienia rezerw.
Mówi wojewoda pomorski Dariusz Drelich. Na miejscu pracuje ponad stu strażaków, siedemdziesięciu żołnierzy oraz ciężki sprzęt. W pomoc angażują również mieszkańcy i przyjezdni z okolicznych miejscowości. Na moście przy rzece Brdzie zorganizowano miasteczko dla strażaków. Ponad 20 zastępów ściągniętych jest spoza województwa pomorskiego.Wojewoda poinformował także, że nie ma potrzeby ogłaszania stanu klęski żywiołowej. Pomoc związana ze szkodami w uprawach udzielana będzie w normalnym trybie.
Zobacz także:
















