To właśnie w tych okolicach zniszczenia są największe. W Rytlu i okolicach nie ma prądu i ciepłej wody, strażacy od piątku usuwają powalone drzewa, a huragan doszczętnie zniszczył setki hektarów pobliskiego lasu.
Komenda Wojewódzka PSP w Gdańsku w poniedziałek (14.08) po godz. 15:00 wydała ostrzeżenie o braku przepływu wody w korycie rzeki Brdy przy zaporze w Mylofie [urzędowa nazwa miejscowości: Zapora]. Powodem są dziesiątki powalonych drzew w korycie rzeki. Zagrożone zalaniem są miejscowości położone poniżej zapory.
W związku z zagrożeniem, wojewoda pomorski Dariusz Drelich podjął decyzję o skierowaniu w rejon Rytla sił i środków Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej celem wsparcia administracji państwowej w sytuacji kryzysowej po ostatnich nawałnicach, jakie przeszły nad województwem pomorskim. Siły zostaną zaangażowane do prac przy udrożnianiu koryta rzeki Brda - czytamy w komunikacie wojewody nadesłanym do nas około godz. 16:00. Do Rytla wysłanych zostało 60 żołnierzy oraz grupa rekonesansowa, która ma zbadać, czy potrzebne jest zadysponowanie kolejnych sił i środków. Żołnierze wyposażeni są w 2 spycharki szybkobieżne, 2 zestawy niskopowodziowe, 2 samochody ciężarowo - terenowe, 2 zestawy gąsienicowe transporterów pływających oraz 4 samochody ciężarowo - terenowe.
Także Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji opublikowało ostrzeżenie o możliwej nieprzejezdności dróg w rejonie Borów Tucholskich, kłopotach z łącznością telefoniczną, dostawami prądu i wody pitnej. Zaleca się ograniczenie przemieszczania po drogach w tym rejonie i nie wchodzenie do lasów.
Zobacz także:






















