Tragedia i wielkie przerażenie wśród dzieci - tak sytuację po nawałnicy w Suszku opisuje sołtys Lotynia Arkadiusz Kubczak. Jak mówi Radiu Weekend, wszyscy mieszkańcy solidarnie ruszyli na pomoc harcerzom, którzy przebywali tu na obozie:
Opowiada sołtys Lotynia Arakdiusz Kubczak.
Na miejsce do poszkodowanych dotarły między innymi mieszkanki Lotynia Magdalena Węsierska i Izabela Prądzińska. Ich domy również ucierpiały, ale jak mówią, dla nich priorytetem było ratowanie harcerzy:
Mieszkanki Lotynia opisują, co na miejscu zobaczyła pierwsza ekipa mieszkańców, którzy dotarli do Suszka:
Wskutek nawałnicy w Suszku zginęły dwie uczestniczki obozu harcerskiego. 21 dzieci trafiło do szpitala. Pozostali zostali przetransportowani do szkoły w Nowej Cerkwi.






















