Pierwszą bramkę w 34. minucie strzelił Emil Drozdowicz. W 73. minucie ten sam zawodnik drugi raz pokonał bramkarza gości, a 6 minut później wynik spotkania ustalił Jakub Bąk.
Piłkarze Stomilu kończyli mecz w dziesiątkę, bo dwie żółte, a w konsekwencji czerwoną kartkę w 86. minucie zobaczył Wiktor Biedrzycki.
Trener Chojniczanki Krzysztof Brede na pomeczowej konferencji nie ukrywał zadowolenia z postawy swoich podopiecznych.
Chodziło nam o zwycięstwo. Wiedzieliśmy że Stomil jest groźnym zespołem i wiedzieliśmy, że w każdym momencie musimy być dobrze zorganizowani i bardzo dobrze musimy funkcjonować jako zespół. Długo nie udawało się nam przełamać przeciwnika, bo tak samo był dobrze zorganizowany dlatego słowa uznania za konsekwencję z jaką zespół grał. Zmiany, które dokonaliśmy cieszą, że każdy z piłkarzy który wszedł na boisko dał drużynie jakości w tym takim momencie gdzie tego drużyna potrzebowała.
Po dwóch kolejkach tego sezonu piłkarskiej 1. ligi Chojniczanka ma 3 punkty i awansowała na 7. miejsce w tabeli.
Wiceliderem z kompletem zwycięstw jest Drutex Bytovia, która wczoraj pokonała na wyjeździe Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:0. Bramki dla bytowian zdobyli w drugiej połowie meczu Michał Stasiak i Sławomir Duda.
Czytaj też:
















