Jedna osoba nie żyje, kolejna w ciężkim stanie trafiła do szpitala. To bilans nocnych wypadków w powiecie kościerskim. Do pierwszego wypadku doszło tuż przed północą w miejscowości Płachty. 41-letni kierowca audi 80 na prostym odcinku drogi stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało na pobocze i uderzyło w drzewo. Mężczyzna, mieszkaniec Starogardu Gdańskiego, zmarł nad ranem w szpitalu. Ze wstępnych ustaleń kościerskiej policji wynika, że samochód, którym kierował 41-latek, został skradziony na terenie Starogardu.
Do poważnego wypadku doszło również po północy w miejscowości Mały Klincz. Tu kierujący rowerem bez odblasków i odpowiedniego oświetlenia wyjechał z drogi podporządkowanej na drogę wojewódzką 221 wprost pod nadjeżdżające volvo. Autem kierowała 24-letnia kobieta. Nieprzytomnego mężczyznę w ciężkim stanie przewieziono do kościerskiego szpitala. Ze względu na to, że nie posiadał przy sobie dokumentów, kościerska policja apeluje o kontakt do osób, które mogłyby pomóc w ustaleniu tożsamości poszkodowanego.


















