Sąd ją niedawno do pracy przywrócił, a wczoraj (20.07.) burmistrz Czerska wręczyła jej trzymiesięczne wypowiedzenie. Mowa o Jolancie Lipskiej, byłej dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, która po zwolnieniu dyscyplinarnym i sądowej batalii, chciała podjąć przerwane dwa lata temu obowiązki.
- To się zakończyło nie tak, jak chciałam - mówi burmistrz Jolanta Fierek i tłumaczy, że nie mogła się zgodzić na powrót Lipskiej na fotel dyrektora, bo straciła do niej zaufanie w kwestii wydatkowania publicznych pieniędzy. Dodaje jednak, że proponowała równorzędne stanowisko dyrektora biura programów społecznych i Jolanta Lipska nie powiedziała "nie". Wczoraj (20.07.) rano jednak zażądała przywrócenia na stanowisko dyrektora M-GOPS-u, a to, po wygranej w konkursie, zajmuje już inna osoba.
Burmistrz Czerska Jolanta Fierek:
Powiedziałam pani dyrektor Jolancie Lipskiej, że nie jest możliwe, bo widziałabym ją jedynie na stanowisku koncepcyjnym, gdzie tworzy się programy. Natomiast straciłam zaufanie co do zarządzania budżetem. No niestety powiedziałam, że zostaje mi tylko jedno wyjście, wypowiedzenie pracy za wypowiedzeniem trzymiesięcznym.
Jolanta Lipska straciła stanowisko w atmosferze skandalu. Po 30 latach pracy otrzymała dyscyplinarkę, uzasadnioną rzekomymi nieprawidłowościami w finansach M-GOPS-u. O przywrócenie do pracy walczyła przed Sądem Pracy w Człuchowie i Słupsku.















