To w związku z minusem, jaki wykazują dwa przedszkola i siedem szkół w gminie. Już wiadomo że w przedszkolach zabraknie 150 tysięcy złotych. W budżetach szkół brakuje jak na razie około 70 tysięcy, ale drugie tyle najprawdopodobniej pojawi się w drugim półroczu. O przyczynach takiego stanu rzeczy mówił na ostatniej sesji Rady Miejskiej dyrektor sępoleńskiej oświaty Marek Tymecki:
- Na dzieci 7-letnie nie mamy subwencji. Te dzieci pojawią się w klasach od 1 września, będą w oddziałach, ale subwencji na nie nie otrzymujemy. Po wtóre - radni, komisje mocno naciskali o podwyżki 400-500 zł miesięcznie dla administracji i obsługi. Waloryzacja wynagrodzeń nauczycieli o 1,3% i ostatni wątek - subwencja oświatowa nieadekwatna do zaistniałego wzrostu wydatków, a nawet realnie obniżona.
To pierwszy taki rok w ostatnich 10 latach w gminie Sępólno. Do tej pory do subwencji oświatowej radni dokładali rocznie nie więcej niż 50 tysięcy złotych.















