- To standardy białoruskie - stwierdził radny Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Sławski, który wdał się w dyskusję z przewodniczącym:
- Czy ktoś chciałby złożyć wniosek o otwarcie dyskusji?
- Panie przewodniczący, to jest normalny tryb, czy pan zapyta, czy są pytania, uwagi, że radni pytają na sesji. To jest normalne, nie róbmy nadzwyczajności. A jeżeli większość zagłosuje, że nie, to przecież to jest kuriozum. To powoduje, że zamykamy usta opozycji. Pan wprowadza naprawdę standardy białoruskie.
Przewodniczący Rady Powiatu Bytowskiego Andrzej Hrycyna tłumaczył, że stało się to z powodu jego błędu, za co przeprasza radnych:
- Wynika to ewidentnie z mojego błędu. Jest to skutkiem tego, że w ostatnim czasie spotkałem się z kolegami przewodniczącymi innych samorządów, które taki tryb stosują w swoich radach. Ja niestety, za co przepraszam serdecznie swoich kolegów, koleżanki radnych, że dopuściłem się takiego błędu. Po prostu nie zwróciłem uwagi na to, co jest w statucie.
Ostatecznie wszystkie uchwały zostały przegłosowane po przeprowadzeniu dyskusji.















