Nie przejmował się zakazami i tylko jednego dnia dwa razy razy wsiadł za kółko będąc pod wpływem alkoholu.
23-latek z powiatu kościerskiego najpierw został zatrzymany przez policję po tym, jak chrysler neon, którym kierował, wpadł do rowu.
Do zdarzenia doszło w sobotę (10.06.) wieczorem koło miejscowości Guzy. Kierowca podczas manewru wyprzedzania stracił panowanie nad autem. Samochód wpadł do rowu, a mężczyzna rzucił się do ucieczki. Funkcjonariusze szybko go jednak złapali. Okazało się, że 23-latek był pijany. Miał ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Miał też dwa orzeczenia sądu o zakazie prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Po wykonaniu policyjnych czynności został zwolniony. Nie przejął się tym jednak za bardzo, bo dwie godziny później znów wsiadł za kółko. Tym razem trafił do policyjnej izby zatrzymań. Za nagminne łamanie zakazów odpowie przed sądem.















