"Na jednej z ulic doszło do szarpaniny między dwoma osobami. Bijących się rozdzielił mieszkający w pobliżu mężczyzna. I to on został następnie zaatakowany przez dwóch braci", relacjonuje rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Człuchowie Sławomir Gradek.
Rzucili się na mieszkańca Czarnego, który rozdzielał szarpiących się mężczyzn. Gdy starszy z braci przewrócił go na ziemię, młodszy uzbrojony w siekierę wyprowadził cios skierowany w głowę. Trafił jednak w dłoń, którą pokrzywdzony zasłonił się przed ciosem. Na szczęście bardzo szybko na całe zdarzenie zareagowała żona pokrzywdzonego, która przewróciła mężczyznę z siekierą i mu ją zabrała. Pomogli również dwaj przypadkowi przechodnie, którzy przytrzymali agresywnych braci do przyjazdu policji.
Uderzony siekierą mężczyzna z obrażeniami ręki trafił do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Napastnicy w wieku 26 i 34 lat, decyzją sądu, zostali tymczasowo aresztowani. Za usiłowanie zabójstwa grozi im nawet kara dożywotniego więzienia.



















