Nowy właściciel obiektów po byłym zakładzie produkcyjnym najpierw uruchomił tu kurniki, a teraz zamierza prowadzić chów trzody chlewnej. Mieszkańcy Czarnej Dąbrówki mówią zdecydowane nie i od kilu dni blokują wwożenie zwierząt na teren zakładu. Nad porządkiem czuwa policja, ponieważ w miejscu blokady miało dochodzić do groźnych sytuacji. Protestujący utrzymują, że właściciel chlewni chciał ich rozjechać ciągnikiem. W Czarnej Dąbrówce był bytowski reporter Radia Weekend Marcin Pacyno:
Reporter: W jakiej odległości od waszych zabudowań, czego się boicie?
Mieszkaniec: 100 metrów, więcej tu nie ma. Docelowa produkcja 4 tys. 500 sztuk.
Reporter: Jak staracie się zablokować to, żeby ta produkcja tutaj nie powstała?
Mieszkaniec: Staramy się skutecznie zablokować w ten sposób, że blokujemy wjazd trzody, mogą dojechać tylko pojazdy, które dostarczają leki i pasze.
Reporter: Tutaj dyżurujecie , czy to jest dzień i noc?
Mieszkaniec: Dzień i noc. Nie pozwolimy na tę hodowlę i mamy wsparcie władz gminy. Wójt naprawdę stanął na wysokości zadania.
Protestujący mieszkańcy zapowiadają skierowanie sprawy do prokuratury. Z właścicielem hodowli, mimo prób, nie udało nam się skontaktować.























