Powstaje na ponad dwóch hektarach przy ul. Usługowej. Pracę tutaj ma znaleźć kilkadziesiąt osób, głównie kobiet. To są plany na początek, bo w przyszłości Niemcy chcą mieć nawet 200 pracowników. Zakład rusza w połowie października.
- Zacznie od produkcji wielkanocnych zajączków - mówi pełnomocnik niemieckiej firmy, Marcus Langner.
- Mamy eksport teraz do 50 krajów świata. W tej firmie w Tucholi będą robione zajączki albo jakieś króliczki, które będą do Ameryki leciały, do Japonii, do Wielkiej Brytanii. Inwestycja w tę fabrykę to 12 mln zł na początek i myślimy zacząć na początku z 40 osobami.
Niemcy planują na razie pracę na jedną zmianę. Są gotowi dowozić pracowników spod Tucholi. Zapewniają też, że nie stanowią konkurencji dla innych producentów słodyczy, którzy od lat działają na tucholskim rynku.















