Mirosław Janowski nie jest już radnym i przewodniczącym Rady Miejskiej Chojnic. Naczelny Sąd Administracyjny podtrzymał decyzję wojewody pomorskiego oraz wyrok wojewódzkiego sądu w sprawie wygaszenia mandatu Janowskiego. Powodem był konflikt interesów - firma przewodniczącego przez kilka lat wykonywała usługi dla miejskiego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej:
- Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, iż podziela w całości stanowisko wyrażone przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, według którego brzmienie artykułu Ustawy o samorządzie gminnym należy interpretować w sposób literalny, wykładnię sprowadzając do tego, że wszystko, co należy do miasta, jest mieniem gminy, a więc wykonywanie jakichkolwiek czynności związanych z prowadzeniem działalności gospodarczych należy traktować jako naruszenie tego przepisu.
Mówi Radiu Weekend Dyrektor Generalny Urzędu Miejskiego w Chojnicach Robert Wajlonis. Wyrok NSA jest prawomocny, co oznacza, że Mirosław Janowski nie jest już radnym Rady Miejskiej. Jego miejsce zajmie osoba wybrana w wyborach uzupełniających.
"Wyrok jest prawomocny i trzeba go uszanować". Tak decyzję Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie wygaszenia swojego mandatu radnego komentuje były już przewodniczący Rady Miejskiej Chojnic Mirosław Janowski. Czy oznacza to koniec jego wieloletniej pracy w lokalnym samorządzie?
- Samorządowcem zostaje się na całe życie. Jeżeli się działało przez 13-lat, to będę się starał zawsze temu miastu pomagać i społecznie, i w radzie. Co do decyzji odnośnie wyborów, to zostawiam całkowicie sprawę otwartą.
Następca Mirosława Janowskiego w Radzie Miejskiej Chojnic zostanie wybrany w wyborach uzupełniających, w których były przewodniczący także może wystartować. Natomiast radni muszą teraz ze swojego grona wybrać nowego przewodniczącego. Według pierwszych informacji ma nim zostać Antonii Szlanga.
Przypomnijmy, że decyzję o wygaszeniu mandatu Mirosława Janowskiego podjął wojewoda pomorski, który stwierdził, że wykonywanie przez firmę przewodniczącego zleceń dla spółki miejskiej jest złamaniem przepisów ustawy o samorządzie gminnym. Opinię wojewody podzielił potem Wojewódzki Sąd Administracyjny, a teraz uprawomocnił warszawski NSA.















