- Opieram się na wypowiedziach sołtysa Okonin, on rzeczywiście widział, po psie został ogon i łańcuch i były też tropy wilków, co jednoznacznie skazuje na to, że są tam wilki.
Sprawie wilków w powiecie tucholskim przygląda się już bydgoska Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Jak udało nam się ustalić, jeszcze w maju dojdzie do spotkania dyrekcji z nadleśniczymi z terenu powiatu i władzami samorządowymi.
- W tej chwili leśniczy mają za zadanie zorientować się, czy i jak liczna populacja wilków żyje na ich terenie - mówi starosta tucholski Michał Mróz.















