- Chcę zostawić budynek swojemu następcy w dobrym stanie - mówi wójt Koczały Eugeniusz Dmytryszyn, który zapowiedział już, że nie będzie się ubiegał o kolejną kadencję.
- Chcemy na odchodne, że tak powiem, zmodernizować te korytarze tutaj - wymiana drzwi, te "plastiki" słynne, które były kiedyś modne, to też zostanie zlikwidowane. Chcemy to doprowadzić do jakiegoś ładnego wyglądu.
Na razie nie wiadomo, ile może kosztować remont urzędu w Koczale.
"Trwają prace nad projektem i kosztorysem. Środki w budżecie na pewno się znajdą" - dodaje wójt Dmytryszyn.















