Podając się za policjantów Interpolu napadli i okradli mieszkańca Sępólna Krajeńskiego. Po 3 miesiącach sami wpadli w ręce prawdziwych funkcjonariuszy.
Mowa o 59- i 46-latku zatrzymanych przez policjantów z Sępólna Krajeńskiego i Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Do napadu na mieszkańca Sępólna doszło w połowie stycznia. "Sprawcy podali się za funkcjonariuszy Interpolu i zostali wpuszczeni do mieszkania" - mówi Radiu Weekend rzecznik prasowy sępoleńskiej policji nadkomisarz Lech Zajączkowski.
- Mężczyźni ci okazali dokumentację, która miała zasugerować, że jest to dokumentacja policyjna, a tak faktycznie były to wydruki z Dziennika Ustaw. Skuli oni pokrzywdzonego kajdankami i wykonywali czynności przeszukania mieszkania. Zostały skradzione z tego mieszkania pieniądze, laptopy, telefony komórkowe, biżuteria, zegarki o łącznej wartości ponad 90 tys. złotych. Mężczyznę tego wywieźli następnie poza Sępólno Krajeńskie i zostawili go w lesie.
Zatrzymania fałszywych policjantów dokonano przy pomocy antyterrorystów w Poznaniu i powiecie pabianickim.
Mężczyźni usłyszeli zarzuty podawania się za funkcjonariusza publicznego, kradzieży oraz pozbawienia wolności. Grozi im za to do 5 lat więzienia.















