Mięso z puszek rozdawanych podopiecznym przez Ośrodek Pomocy Społecznej w Tucholi nie nadaje się do jedzenia - stwierdził na ostatniej sesji tucholski radny Andrzej Jerosławski. - To gorsze, niż karma dla psów - powiedział.
Na jego wypowiedź zareagowała dyrektor OPS-u, która zaprosiła radnego do "komisyjnej degustacji" zawartości puszek. Szczegóły w relacji Anety Czupryniak:
Ten radny to Andrzej Jerosławski. Raz spróbował mięsa z puszki z pomocy społecznej i jest zniesmaczony. Uważa, że lepiej wygląda i pachnie zawartość puszek z karmą dla zwierząt.
Lidia Pająk-Barzyk, szefowa OPS w Tucholi puszek jeszcze nie próbowała, ale ma propozycję:
Także ja zapraszam panie radny otworzymy taką puszkę przy ludziach. Otworzymy, skosztujemy i wysyłamy pismo do ministerstwa.
Andrzej Jerosławski na wspólne osądzanie mielonek się zgadza.
Rozmawiałem z panią dyrektor i na pewno jak będą rozdawane te konserwy, ta żywność to po prostu jak pani dyrektor da mi znać, to pojawię się i będziemy smakować.
Rocznie tucholska pomoc społeczna wydaje potrzebującym ok. 20 ton żywności.















