W Parku 1000-lecia w Chojnicach pojawiły się dwa... "kaczkomaty". Co to za urządzenia i do czego służą? Szczegóły w relacji Michała Drejera.
- Na pewno nie ma tutaj żadnych podtekstów politycznych - zapewnia architekt miejski Andrzej Ciemiński. Bo kaczkomat to po prostu:
- Automat do karmy dla kaczek. Każdy, kto będzie przechodził przez park, będzie mógł wrzucić przysłowiową złotówkę i wyjąć w takiej kapsułce pokarm dla kaczek, będzie mógł po prostu karmić kaczki.
Dieta oparta o specjalistyczny pokarm na pewno posłuży kaczkom bardziej niż zjadanie rzucanego im chleba.
Według niektórych ekspertów zbyt duża ilość zjadanego białego pieczywa może doprowadzić nawet do deformacji kaczych skrzydeł. Specjaliści z Wielkiej Brytanii dowodzili także, że rozkładający się na dnie wodnych zbiorników chleb sprzyja rozwojowi bakterii i trujących glonów oraz przyciąga szczury.
A tego nie chciałyby z pewnością ani kaczki, ani użytkownicy chojnickiego parku.

















