Zapotrzebowanie samorządów opiewa na 231 milionów złotych, tymczasem Urząd Marszałkowski ma do rozdysponowania tylko 119 milionów.
Najwięcej - prawie 70 milionów złotych - jest wart wspólny wniosek Chojnic i Człuchowa:
- To, co my składamy na 68, to uwzględnia nasz wkład własny 15%, czyli chcemy pozyskać 58 mln złotych. Jak gdyby połowę tego, co jest, to będzie ciężko, ale powalczyć trzeba. Zdobywanie środków unijnych to nie jest tylko wyjazd do marszałka po worek pełen złota. Są to konkursy i tutaj będziemy musieli dopasowywać nasze realia i plan inwestycyjny do środków, które otrzymamy. Jakieś otrzymamy na pewno.
Mówi Radiu Weekend burmistrz Chojnic Arseniusz Finster. I dodaje, że miasto byłoby w stanie sfinansować nawet 30-procentowy wkład własny. Jednak to oznaczałoby ograniczenie innych inwestycji.















