Rada Miejska Sępólna Krajeńskiego ustaliła sieć szkół, która będzie obowiązywać od września. w ten sposób dostosowała gminną oświatę do reformy zakładającej likwidację gimnazjów i przekształcanie szkół podstawowych w ośmioklasowe.
Na sesji okazało się jednak, że sprawa nie jest taka prosta, ponieważ nie wszystkim radnym zapisy uchwały się podobają. Obradom przysłuchiwał się nasz sępoleński reporter Maciej Bór:
Najważniejsza sprawa dotyczy finansów. Sześcioklasowa podstawówka i trzyklasowe gimnazjum to dziewięć roczników, a po reformie pozostanie ich tylko osiem. To oznacza, że jeden rocznik odpadnie, a za nim ubędzie subwencji oświatowej. Już wiadomo, że kilkoro radnych, w tym na przykład Albert Wagner zastanawia się, czy w takim układzie istnienie wszystkich siedmiu szkół w gminie jest zasadne.
- Na oświatę idą ogromne pieniądze, a pójdą jeszcze większe. Nie wiem, czy ktoś sobie z tego zdaje sprawę, tyle dyskusji było na ten temat, nikt się nie zastanowił o pieniądzach na przyszłość, nie mogę w związku z tym głosować za takim rozwiązaniem, tylko głosuję przeciw, bo ja nie wiem, co dalej ma być.
Taki tok myślenia podchwycił także Paweł Dankowski.
- Z góry narzuca nam się to, co wydaje się z rachunku ekonomicznego absurdem i nie wiem, dlaczego inni radni nie potrafią tego zrozumieć, bo dla mnie i części moich wyborców jest jasne, że Zalesie i Wiśniewa powinny być filiami.
W skrócie chodzi o to, żeby Wiśniewa była filią Lutowa z klasami 1 - 6, a Zalesie w takim samym układzie szkołą filialną Wałdowa. Powrót do dyskusji na ten właśnie temat już zapowiedział przewodniczący Komisji Oświaty Mirosław pestka.















