- Nauczyciele z odpowiednimi kwalifikacjami, dla których zabraknie miejsc pracy w szkołach miejskich, będą mieli pierwszeństwo przy zatrudnianiu przez szkoły podlegające powiatowi - mówi Radiu Weekend burmistrz Chojnic Arseniusz Finster. Jednak nie oznacza to wcale stuprocentowej pewności, że praca się znajdzie:
- Pisemna odmowa zatrudnienia nauczyciela, o którym mowa, przez dyrektora szkoły prowadzonej przez powiat nie wywołuje żadnych ujemnych skutków prawnych dla stron porozumienia. Porozumienie nie daje nauczycielom skutecznego roszczenia o zatrudnienie w szkołach prowadzonych przez powiat, czyli przedstawiamy nauczycieli, a dyrektor wybiera danego nauczyciela i oni mają pierwszeństwo w zatrudnieniu w szkołach prowadzonych przez powiat chojnicki.
Według wstępnych informacji przekazanych przez chojnicki ratusz, wszyscy nauczyciele zatrudnieni w szkołach prowadzonych przez miasto w roku szkolnym 2017/18 będą mieli pracę.
Co z pozostałymi gminami z terenu powiatu chojnickiego?
- Takich samych porozumień oczekują na pewno gmina Chojnice i gmina Brusy, co do Czerska, to jakby nie było takiej inicjatywy. To wszystko jest sytuacja dynamiczna, się rozwija. Będziemy na bieżąco w kontakcie z gminami. Wspólnym interesem jest, aby miejsca pracy zostały zachowane.
Mówi Radiu Weekend członek zarządu powiatu chojnickiego Marek Jankowski. Przypomnijmy: reforma oświaty likwiduje gimnazja, wprowadza ośmioklasową szkołę podstawową, wydłuża też o rok naukę w liceach i technikach. Organem prowadzącym szkół podstawowych i gimnazjów są gminy, natomiast szkolnictwo ponadgimnazjalne leży w gestii powiatów.















