W pierwszej kolejności do przywięziennych zakładów trafiają jednak ci, na których ciążą finansowe zobowiązania.
- Aktualnie skazani doskonale wiedzą, że praca daje im pieniądze, a oni muszą też spłacać swoje zobowiązania finansowe: alimenty, grzywny, nawiązki, tym bardziej, że praca jest aktualnie największym oddziaływaniem wobec skazanych.
Mówi zastępca dyrektora, porucznik Ewa Bartkowska.
Więźniowie pracują w prywatnych firmach, które powstały tuż przy zakładzie, m.in. w drukarni, gdzie produkują teczki do prokuratorskich akt.
- W tej postaci te teczki wracają na drugą stronę, na tę starą stronę zakładu, gdzie osadzeni wycinają je, sztancują, robią otwory, abyśmy taką gotową teczkę mogli wysłać do konkretnej placówki.
Mówi Radiu Weekend Mariusz Kupik z przywięziennej drukarni.
Przy Zakładzie Karnym w Czarnem funkcjonują też pralnia okręgowa, przetwórnia ryb i firma produkująca meble.















